Wpisy

  • poniedziałek, 30 kwietnia 2012
    • Długi weekend

      Nie rozumiem, dlaczego ludzie nazywają dni, w czasie których są na urlopie wypoczynkowym "długim weekendem". Chociaż ok, niech sobie nazywają, jak chcą, ale dlaczego od razu wszystkich wokół pytają o plany na "długi weekend"? Naprawdę spodziewają się, że cały świat ma urlop wtedy, kiedy oni?

      Zabiurkowany Świat pozdrawia z samego środka pracowego szaleństwa.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      assalog
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 30 kwietnia 2012 10:22
  • piątek, 16 marca 2012
    • Jak grochem

      Pół roku temu wprowadził się współpokojowicz. Od początku stopowałam jego zapędy do przemeblowywania pokoju, anektowania kolejnych fragmentów przestrzeni, tłumacząc i powtarzając, że przyjdzie tu pracować nowy obywatel, więc to nie ma sensu.

      Dziś wjechało krzesło dla nowego obywatela. Współpokojowicz:

      - A to ktoś będzie z nami pracował?

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      assalog
      Czas publikacji:
      piątek, 16 marca 2012 13:55
  • wtorek, 13 marca 2012
    • Trzy małpki

      Nic nie widzę, nic nie słyszę, nic nie mówię. W wersji zabiurkowanej: nie wiem, nie widziałem, nie dostałem.

      90% zdań wypowiadanych przez współpokojowicza znajduje się na poniższej liście i idealnie wpisuje się w zasadę Trzech Zabiurkowanych Małpek. W tym wypadku -  wszystko w ramach tylko jednego współpokojowicza:

      A. Początek konwersacji z dowolnym obywatelem Zabiurkowanego:

      - Pismo? Nieee... Nie mam, na pewno nie dostałem, nie widziałem.

      - Poprawki? A to ja miałem zrobić? Nie wiedziałem. Mnie na pewno wtedy nie było.

      - Dokumenty? Nie znalazłem, nie mam na pewno, nic o tym nie wiem.

      - Ja? Nie, ja tego nie robiłem, w ogóle nie znam sprawy.

      B. Koniec tychże konwersacji:

      - O, jednak mam.

      - A tak, jest mail z poleceniem takim, rzeczywiście.

      - Rzeczywiście, znalazłem, nie wiem, jak mogłem przegapić.

      - A nie, to jednak ja robiłem, zapomniałem.

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      assalog
      Czas publikacji:
      wtorek, 13 marca 2012 13:51
  • czwartek, 08 marca 2012
    • W poszukiwaniu sensu

      Przed 3 tygodniami jeden z zabiurkowanych światów wystosował obszerne pismo do Zabiurkowanego Świata, Zabiurkowanego Świata II i paru jeszcze innych zabiurkowanych.

      Teraz (po 3 tygodniach leżenia w zapomnieniu!) pismo dotarło do mnie. Z poleceniem, by napisać pismo do Zabiurkowanego II, w którym nakazujemy stosowanie się do pisma pierwszego. I załączyć pierwsze pismo. Zwróciłam uwagę, że to pierwsze pismo przecież zostało wysłane także do Zabiurkowanego II, zastosowali się do niego juz jakiś czas temu (na co przedstawiłam nawet dowody), więc może nie ma już sensu im tego nakazywać, pisać pism, zużywać papier niepotrzebnie? Ale nie - Góra chce, by pismo powstało, więc mam napisać. Zaniemówiłam z wrażenia.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      assalog
      Czas publikacji:
      czwartek, 08 marca 2012 14:39
  • poniedziałek, 05 marca 2012
  • piątek, 02 marca 2012
    • Źródło

      Świat Zewnętrzno-Zabiurkowany (ZZ) ogłosił ważną rzecz. Zapomniał jednak o tym poinformować tych, którzy o tej rzeczy powinni wiedzieć.

      Świat Zabiurkowany dowiedział się przez przypadek. Okazało się, że nic nie wiedział też Świat Zabiurkowany II, teoretycznie bliższy ZZ.

      Telefon do ZZ z prośbą o szczegóły dotyczące ważnej rzeczy zaoowocował opublikowaniem na stronie internetowej ZZ stosownej informacji.

      Zawsze wydawało mi się, że ZZ, jako źródło ważnej rzeczy, powinien być żywo zainteresowany, by wieść ta rozniosła się jak świat długi i szeroki...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      assalog
      Czas publikacji:
      piątek, 02 marca 2012 13:56
  • środa, 15 lutego 2012
    • Niezwykle ważne zadanie

      Trzeci dzień pracuję nad notatką dla Góry. Wydawało mi się, że to ot, taki mały, prosty raporcik po zakończeniu jednej ze spraw. Teraz mam wrażenie, że pracuję nad czymś, co jest wagi co najmniej państwowej. Każda kolejna wersja notatki jest kreślona i oddawana z milionem uwag. Oczywiście można by było wszystkie uwagi nanieść na pierwszej wersji, ale przecież to by było zbyt proste, nie byłoby nieprzerwanego krążenia zielonej teczuszki między pokojami. Na tę chwilę ostateczną wersję Boss skomentował:

      jednemu podoba się coś tam, coś tam a innemu coś innego

      Siła konkretu.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      assalog
      Czas publikacji:
      środa, 15 lutego 2012 12:16
  • piątek, 10 lutego 2012
    • Nepotyzm?

      Przyszedł na spotkanie Gość. Wbiegając do Zabiurkowanego, zorientował się, że nie ma przy sobie żadnych dokumentów. Gość podszedł do Pana Ochroniarza, przedstawił się, poinformował, jaki kawałek Świata Zewnętrznego reprezentuje (całkiem znany i poważny kawałek ów jest). Pan Ochroniarz spojrzał na listę Zapowiedzianych Gości:

      - Zgadza się, mam tu na liście. Dokument poproszę.

      - ...nie mam...

      - To nie mogę wpuścić.

      - Ale przecież jestem na liście, czekają na mnie, Góra na mnie czeka, spotkanie mamy!

      - Świetnie. Dokument poproszę.

      Gość zadzwonił po ratunek do mnie. Przybiegłam uzbrojona w uśmiech numer 158:

      - Potwierdzam tożsamość, pochodzenie i cel przybycia Gościa. Mogę zabrać go na górę?

      - Nie. Gość nie ma dokumentu.

      - Ale ja znam, potwierdzam, jest na liście, a Góra czeka!

      - Proszę dzwonić pod numer 5136 i pytać, ja nie mogę. Regulamin.

      Dzwonię, tłumaczę, pytam, proszę. W odpowiedzi słyszę:

      - Ale Gość jest z firmy jakiejś?

      - Tak! Poważnej, dużej, wiarygodnej, znanej. Na spotkanie do Góry.

      - Aaaa... z firmy... No to tym gorzej. Z firmy MUSIMY legitymować.

      Pożałowałam w tym momencie swojej prawdomówności. Trzeba było powiedzieć, że Gość jest potomkiem mojej ciotecznej babki ze strony wuja Stefana, szwagra cioci Irenki. I nie byłoby problemu. A tak okazało się, że żądny zemsty były mąż obywatelki Zabiurkowanego mógłby bez przeszkód wejść z wiązką dynamitu za pazuchą, ale poważny biznesmen, który chciałby przeznaczyć pół swojego majątku i rękę najstarszej córki dla dobra wszystkich Zabiurkowanych Światów, ale zgubił portfel z dokumentami w drodze na biznesowe spotkanie z Najwyższą Górą, przegrałby w przedbiegach walkę z bramkami.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Nepotyzm?”
      Tagi:
      Autor(ka):
      assalog
      Czas publikacji:
      piątek, 10 lutego 2012 09:37
  • piątek, 03 lutego 2012
    • Herbata

      Mówi się, że pierwszą czynnością wykonywaną rano w zabiurkowanych światach jest parzenie herbaty.

      Herbata na pewno jest ważnym elementem również w Zabiurkowanym. Również w moim pokoju. W końcu odkryłam, dlaczego to ja wciąż biegam po wodę do czajnika elektrycznego (a jakże! obowiązkowy element wyposażenia każdego szanującego się pokoju). Jakoś zawsze, jak chcę zrobić herbatę, czajnik jest pusty. A przecież przy poprzedniej przyniosłam pełny! Mój współpokojowicz okazał się sprytniejszy ode mnie - jak tylko ja przyniosę wodę, zrobię swoją herbatę, on robi sobie - od razu w DWÓCH kubkach. A myślałam, że ma ich na wyposażeniu pięć, żeby każdy mieć na inny dzień tygodnia. Teraz podejrzewam, że po prostu nie wytoczył jeszcze całej broni...

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      assalog
      Czas publikacji:
      piątek, 03 lutego 2012 12:00
  • czwartek, 02 lutego 2012
    • Toaleta

      Kolejny przykład na to, że Zabiurkowany Świat różni się od tego, który jest na zewnątrz.

      W normalnym świecie o zajętości publicznej toalety świadczy najczęściej czerwone pole pod klamką. Obywatele Zabiurkowanego nie wierzą czerwonemu. Szarpią za klamkę, pukają do drzwi oznaczonych czerwoną kropką. Bo może drzwi tylko udają, że są zamknięte?

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      assalog
      Czas publikacji:
      czwartek, 02 lutego 2012 13:47